peace sells but who's buing?
Home    Info
About: 

"Spin Madly On" theme by Margarette Bacani. Powered by Tumblr.
26.02.2012r.Na sam koniec zdjęcia z gołąbkiem : )

26.02.2012r.
Na sam koniec zdjęcia z gołąbkiem : )

26.02.2012r.…A w łazience wildfoxowo!

26.02.2012r.
…A w łazience wildfoxowo!

26.02.2012r.Było też poważniej i bardziej emocjonalnie… 

26.02.2012r.
Było też poważniej i bardziej emocjonalnie… 

26.02.2012r.Końcówka zimy i różowe włosy!

26.02.2012r.
Końcówka zimy i różowe włosy!

26.02.2012r.Taki tam bekstejdż z Samantą w kiblu na Fali <ok>. Zahaczyłyśmy w sumie dlatego, że było nam zimno i chciałyśmy się ogrzać. W efekcie czego powstały całkiem fajne zdjęcia pseudo wildfox! Chciałabym trochę pójść z fotografią w tym kierunku, można nieźle eksperymentować!

26.02.2012r.
Taki tam bekstejdż z Samantą w kiblu na Fali <ok>. Zahaczyłyśmy w sumie dlatego, że było nam zimno i chciałyśmy się ogrzać. W efekcie czego powstały całkiem fajne zdjęcia pseudo wildfox! Chciałabym trochę pójść z fotografią w tym kierunku, można nieźle eksperymentować!

21.02.2012r.
Justyna, Marta i ja- święta trójca! Kocham Was!

21.02.2012r.

Justyna, Marta i ja- święta trójca! Kocham Was!

21.02.2012r.
Szkolne zabawy z perspektywą (no i troszkę z photoshopem) w wykonaniu Mateusza&#160;: )

21.02.2012r.

Szkolne zabawy z perspektywą (no i troszkę z photoshopem) w wykonaniu Mateusza : )

21.02.2012r.
Ostatki w szkole- dwa osiągnięcia XVIII LO&#160;; )

21.02.2012r.

Ostatki w szkole- dwa osiągnięcia XVIII LO ; )

21.02.2012r.
Tutaj z Tiarą Przydziału. No i z Martą!

21.02.2012r.

Tutaj z Tiarą Przydziału. No i z Martą!

21.02.2012r.
Ten dzień zdecydowanie obfitował w wampirze napady na przyjaciół!

21.02.2012r.

Ten dzień zdecydowanie obfitował w wampirze napady na przyjaciół!

20.02.2012r.
Przed ostatkami szkolnymi wpadła Marta ze strojami. Ustaliłyśmy, że będę wampirem, a Marta czarownicą! (W grę wchodziło także bycie drugą czarownicą, króliczkiem plejboja albo ubranie się w piżamę &lt;ok&gt;)

20.02.2012r.

Przed ostatkami szkolnymi wpadła Marta ze strojami. Ustaliłyśmy, że będę wampirem, a Marta czarownicą! (W grę wchodziło także bycie drugą czarownicą, króliczkiem plejboja albo ubranie się w piżamę <ok>)

18.02.2012r.
Nie, nie będzie tu projektu 365. Nie nadążam nad robieniem zdjęć, czasem nie mam ochoty czegokolwiek robić, o wzięciu aparatu do ręki nie wspominając&#8230; Będzie za to pamiętnik w formie zdjęciowej, aktualizowany w miarę regularnie + więcej zdjęć :)
A to zdjęcie ze studia! Pierwsze podejście z Martą i Martyną w roli modelek. Myślę, że jak na pierwszy raz jest w porządku. Mam nadzieję, że jeszcze będę miała styczność ze studiem :)

18.02.2012r.

Nie, nie będzie tu projektu 365. Nie nadążam nad robieniem zdjęć, czasem nie mam ochoty czegokolwiek robić, o wzięciu aparatu do ręki nie wspominając… Będzie za to pamiętnik w formie zdjęciowej, aktualizowany w miarę regularnie + więcej zdjęć :)

A to zdjęcie ze studia! Pierwsze podejście z Martą i Martyną w roli modelek. Myślę, że jak na pierwszy raz jest w porządku. Mam nadzieję, że jeszcze będę miała styczność ze studiem :)

18.02.2012r.
mod. Martyna A. 

18.02.2012r.

mod. Martyna A. 

mod. Marta

mod. Marta

10.02.2012r.Dzień 41/366 
Dziesiąty lutego. Do końca roku pozostało 325 dni. W 929r. w Żywcu zanotowano -40,6 °C. U nas prawie dwadzieścia pięć stopni więcej. Zawsze coś. Dziś wycieczka do babci z okazji jej poniedziałkowych urodzin. Dostała od nas krem i lakier do paznokci, a symbolicznie. Ja za to dostałam jakąś czapę i jakiś wielki koc z rękawami (podobno sweter). Bonusowo obżarłam się faworkami (niedobre) i  wypiłam z pięć kaw @.@ Babcia biadoliła o życiu i jak to źle wyglądam (brzydko masz włosy, takie rozpuszczone, brzydko wyglądasz.. etc.), mama o pracy, a ja siedziałam i się przysłuchiwałam. Bardzo to lubię.
A zdjęcie wcale nie walentynkowe .Po prostu innych ciastek nie było -.-

10.02.2012r.
Dzień 41/366 

Dziesiąty lutego. Do końca roku pozostało 325 dni. W 929r. w Żywcu zanotowano -40,6 °C. U nas prawie dwadzieścia pięć stopni więcej. Zawsze coś. Dziś wycieczka do babci z okazji jej poniedziałkowych urodzin. Dostała od nas krem i lakier do paznokci, a symbolicznie. Ja za to dostałam jakąś czapę i jakiś wielki koc z rękawami (podobno sweter). Bonusowo obżarłam się faworkami (niedobre) i  wypiłam z pięć kaw @.@ Babcia biadoliła o życiu i jak to źle wyglądam (brzydko masz włosy, takie rozpuszczone, brzydko wyglądasz.. etc.), mama o pracy, a ja siedziałam i się przysłuchiwałam. Bardzo to lubię.

A zdjęcie wcale nie walentynkowe .Po prostu innych ciastek nie było -.-